Trwa ładowanie strony.
Myśl dnia:
Bezmyślność się nie dezaktualizuje.- alfabetycznie tematycznie
- Akcje i interwencje
- Barman
- Blogi
- Cuda Polski
- Czerwony dywan
- Dziecko
- Film
- Forum
- Galerie
- Gry
- Higiena psychiczna
- Kobieta
- Kroniki policyjne
- Kuchnia
- Kultura
- Literatura
- Megasklep
- Między narodami
- Moda
- Motoryzacja
- Muzyka
- Muzyka klasyczna
- My konsumenci
- Mój dom
- Mężczyzna
- Nasi korespondenci
- Nauka i technologia
- Nowy Pompon
- Pasjonaci
- Plastyka
- Polska lokalna
- Prawdziwe historie
- Program TV
- Przedsiębiorczość
- Publicystyka
- Senior
- Sport
- Strona główna
- Teatr
- Turystyka
- Wiadomości
- Wyspa Skarbów
- Zdrowie
- Zwierzęta
- Życie na wsi
Hanna Shen: Bronię „Katyń”
Do napisania tego krótkiego komentarza zainspirował mnie artykuł p. Michała Pluty pt. „Katyń Wajdy do poprawki”, jaki ukazał się na Niezależnej.pl.
![]() |
| fot. ITI Cinema |
Zanim obejrzałam „Katyń” usłyszałam od znajomego, że po projekcji filmu jego młodsza siostra nie wiedziała, kto popełnił zbrodnię katyńską. Byłam zdumiona - czy możliwe, że zamiarem twórców było zamazanie winy? Po obejrzeniu filmu zrozumiałam, jak bezzasadny był to zarzut i że to raczej siostra przespała film.
Biorąc udział w promocji filmu „Katyń” na Tajwanie, widziałam, jak wielkie wrażenie sam film robi na cudzoziemcach, ale co najważniejsze, jak pobudza do dyskusji na temat polskiej historii. Reakcje po projekcji były jednoznaczne: nikt z Tajwańczyków oglądających film nie miał wątpliwości, kto popełnił zbrodnię katyńską - wszyscy byli zdumieni, że tak niewiele na świecie wie i mówi się na temat tej zbrodni. Nikt nie miał wątpliwości, że to było ludobójstwo (a z taką interpretacją ma problem choćby wicemarszałek Sejmu RP). Wielu z oglądających nie wiedziało, że we wrześniu 1939 roku Polska zaatakowana została nie tylko przez hitlerowskie Niemcy, ale i przez Związek Radziecki. I wreszcie - dla wielu było to ostrzeżeniem (Tajwan może stać się częścią komunistycznych Chin), jakimi metodami posługiwali i posługują się komunistyczni demiurgowie. Na łamach prasy toczyła się dyskusja n/t filmu, zbrodni katyńskiej (po raz pierwszy tyle pisano o Polsce, a artykuły były kopiowane na portalach w komunistycznych Chinach – gdzie Katyń to temat niewygodny).
Oglądając każdy film można znaleźć coś, co nam się nie będzie podobać (to akurat jest dużo łatwiejsze niż zrobienie dobrego filmu). Oczywiście są błędy w “Katyniu”. Należy do nich jedna z początkowych scen, w której polski oficer nie ucieka z niewoli tłumacząc to przysięgą. Zupełnie inaczej jednak odczytuję postać kapitana Armii Czerwonej próbującego pomóc jednej z głównych bohaterek, Annie, żonie polskiego oficera. Nie wszyscy Rosjanie to zbrodniarze stalinowscy. Wielu, tak, jak my - Polacy, stało się ofiarami nieludzkiego systemu i dobrze, że reżyser to zaakcentował.
Mogę zrozumieć, dlaczego film nie został dopuszczony do projekcji w Chinach Ludowych („ideologia filmu nie zgadza z oficjalnym punktem widzenia władz” - argumentował Pekin). Myślę, że jasne jest też, dlaczego obraz Wajdy nie zdobył Oscara i nie cieszy się powodzeniem w Europie (np. we Włoszech blokowano dostęp filmu do kin) - jasno pokazał on, że za zbrodnię katyńską odpowiedzialni są sowieci, że na straży kłamstwa katyńskiego stała władza komunistyczna. Lewicowe elity w Europie i Hollywood z lubością rozprawiają się ze zbrodniami Hitlera (koniecznie bez wzmianki o narodowym, ale socjalizmie), niewygodne jest jednak dla nich mówienie o zbrodniach popełnianych przez komunistów... Wymaga to uderzenia się w piersi, rachunku sumienia (iluż to lewicowych intelektualistów europejskich broniło komunizmu – np. Sartre deklarujący, że "antykomunista jest psem, nie popuszczę mu" czy G.B. Shaw twierdzący, że skazanym w radzieckich więzieniach jest tak dobrze, że nie chcą go opuścić nawet po upływie wyroku). Przypominanie o zbrodniach komunizmu nie jest po linii ideologicznej Pekinu, ale i lewicy na Zachodzie.
Trudno jest zrobić dobry film, trudno jest zrobić dobry film o Polsce, o naszej historii tak, aby było to zrozumiałe dla widza na całym świecie. Niełatwo jest przekazać nasze doświadczenie językiem/obrazem wartości uniwersalnych. W przypadku „Katynia” Wajdy to się udało.
„Katyń” powinien odegrać bardzo dużą rolę w uświadamianiu świata o ogromie tragedii, przez jaką przeszła Polska w 1939 roku i potem. Myślę, że bardzo dobrze rozumiał to prezydent Lech Kaczyński, obejmując honorowy patronat nad filmem.
Zamiast więc punktować potknięcia reżysera, zróbmy wszystko, aby ten film dotarł do kin, na pokazy specjalne, festiwale, do szkół w innych krajach. I nie dołączajmy do chórku europejskiej lewicy, której zależy na poprawianiu, a najlepiej wymazaniu, Katynia.
Hanna Shen
***
Hanna Shen - publicystka i korespondentka. Pisze dla Netbird.pl, "Niezależnej Gazety Polskie"j, "Gazety Polskiej, "Naszego Dziennika", "Taipei Times", "Epoach Times". Przygotowuje korespondencje dla IAR.
Zobacz artykuł Michała Pluty z Niezależnej.pl na naszym portalu http://dzisiejsze-artykuly.netbird.pl/a/21383,1
Jedynka
Dwójka
Trójka
RMF Classic
RMF FM


